Archiwum kategorii: Relacje z turniejów

Relacje z Polskich i zagranicznych Turniejów

IV Puchar YMCA w Krakowie

Po raz czwarty miałem okazję uczestniczyć w krakowskim turnieju shogi, a ten okazał się pod wieloma względami dla wyjątkowy. Na to wydarzenie po raz pierwszy wybrałem się z kimś innym, dopiero raczkującym shogistą i moim kolegą. Planowałem zebrać nawet liczniejszą drużynę, ale mimo wszystko i tak mogę być zadowolony.

Po przyjeździe do YMCA uderzyła mnie ilość uczestników, głównie tych najmłodszych z Wrocławia (dwóch), Krakowa (trzech), Warszawy ( czterech). Można to odbierać jako niezbity dowód na ciężką i postępującą pracę naszego polskiego środowiska shogi. Młodzi adepci, choć znacząco przegrali ze starszymi i bardziej doświadczonymi graczami, potrafili stworzyć między sobą rywalizację i walczyć o punkty.

Zażarta walka o pierwsze miejsce toczyła się między kilkoma zawodnikami z czołówki, której zwycięzcą okazał się zasłużenie Henryk Piskorz z Krakowa. Było również kilka niespodzianek i śmiesznych sytuacji jak trzecie miejsce zdecydowanego faworyta V. Zakrzevsky’iego.

Turniej przebiegał w nadzwyczaj przyjemnej i luźnej atmosferze, możliwe, że głównie dzięki najmłodszym shogistom. Myślę, że na każdego turniej ten wpłynął pozytywnie, przywracając i potęgując siły do promowania shogi i doskonalenia własnych umiejętności. Nieliczne spotkania z jedynymi ludźmi, z którymi można porozmawiać o shogi podnoszą na duchu. Niemożliwym jest aby ktokolwiek wracał do domu bez uśmiechu na twarzy i jako przegrany po turnieju, który sam w sobie jest dla nas zwycięstwem i przełomem.

 

Adam Dziwoki

IV Turniej Shogi o Puchar Krakowskiego Oddziału YMCA

W dniu 21 marca 2015 r. odbył się IV Turniej Shogi o Puchar Krakowskiego Oddziału YMCA i można określić, iż jest to pierwszy powszechny, wiekowo i terytorialnie, krajowy turniej.

Już liczba uczestników – 18 graczy wskazuje, że shogi w Polsce weszły na nową drogę. Co więcej w turnieju wzięli udział przedstawiciele głównych środowisk –krakowskiego, warszawskiego i wrocławskiego, a połowę uczestników stanowili juniorzy. Można zatem z zadowoleniem stwierdzić, że wieloletnia praca i starania przyniosły efekty. W trzech ośrodkach odbywają się regularne szkolenia młodzieży, w innych miejscowościach (np. Rybnik) wokół pierwszego miłośnika shogi tworzy się krąg nowych adeptów, w turniejach uczestniczy coraz więcej zawodników, a na liście rankingowej FESA pojawiają się nowe nazwiska.

W takich okolicznościach z optymizmem, ale bez przesady, można patrzeć w rozwój polskich shogi.

Sam turniej przebiegł w bardzo miłej atmosferze, a rywalizacja juniorów z trzech ośrodków podkręciła sportowy aspekt spotkania i pozwoliła po raz pierwszy skonfrontować ich umiejętności. Oczywiście różnica poziomu juniorów i seniorów sprawiła że ich pojedynki były jednostronne, ale sam udział w turnieju i spotkanie z bardziej doświadczonymi przeciwnikami jest koniecznym elementem rozwoju dla nowych adeptów.

Czytaj dalej IV Turniej Shogi o Puchar Krakowskiego Oddziału YMCA

IV Turniej Shogi o Puchar YMCA Kraków

W pierwszy dzień wiosny wybrałem się do Krakowa na turnieju shogi. Od kilku miesięcy prowadzę cotygodniowe zajęcia z języka japońskiego oraz shogi (japońskie szachy) dla dzieci i postanowiłem spróbować zabrać moich dwóch najstarszych stażem adeptów na ich pierwszy turniej — na drugim zdjęciu jesteśmy w piątkę z Krzysztof Stoigniew Sieja, kolegą z którym prowadzimy zajęcia i Mariuszem, organizatorem turnieju.

Chłopaki spisali się świetnie, każdy z nich odniósł swoje pierwsze zwycięstwa turniejowe; starszy z nich, który trenuje kilka tygodni dłużej, osiągnął bardzo dobry ranking i będzie prawdopodobnie w pierwszej 25 najlepszych graczy w Polsce (jest nas łącznie mniej niż 100 osób — na razie !). Biorąc pod uwagę to, że obaj mają godzinę zajęć tygodniowo i że niedawno zaczęli, to po cichu liczę, że dalej będą robić szybkie postępy. Patrząc na to z jakim zapałem podchodzili do specjalnych lekcji tuż przed turniejem, to chyba mogę spać spokojnie

Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie to, że było obecnych bardzo wielu młodzików z Krakowa i Warszawy, dzięki czemu łącznie mieliśmy 18 graczy — jak na nasze warunki wynik bardzo imponujący. Co więcej, młodzi stanowili zdecydowaną większość, co pozwala naprawdę z dużą ciekawością patrzeć w przyszłość. Duże gratulacje dla Mariusz Stanaszek i Grzesiek Adaszewski za skuteczne prowadzenie tak licznych grup młodzieży.

Tak naprawdę dzięki moich uczniom to i ja w końcu zmobilizowałem się do udziału w jakimś nielokalnym turnieju i, tutaj miła niespodzianka, zająłem II miejsce, przegrywając jedną partię na pięć. Dzięki temu udało mi się chyba zachować 9 miejsce w Polsce i będę mógł zagrać w Mistrzostwach Polski, które organizujemy na początku czerwca we Wrocławiu (startuje najlepsza 8, ale na 99% jedna albo dwie osoby ze ścisłej czołówki nie wezmą udziału). Zachęcam też do udziału w Otwartych Mistrzostwach Polski, które odbędą się w tym samym czasie.

Wojtek Jedynak

Relacja z Otwartych Mistrzostw Wrocławia 2014

W dniu 28 czerwca 2014 r. w siedzibie Fundacji Nami rozegrano I Otwarte Mistrzostwa Wrocławia w Shogi, stanowiące oficjalne potwierdzenie, iż w mieście tym powstało środowisko shogistów i co wymaga szczególnego podkreślania od razu bardzo silne, i ilościowo i jakościowo.

W turnieju uczestniczyło wielu turniejowych debiutantów, ale tylko pozornie to początkujący gracze, bowiem na internetowych polach gry prezentują bardzo wysoki poziom, a i same końcowe wyniki to potwierdziły.

Czytaj dalej Relacja z Otwartych Mistrzostw Wrocławia 2014

Relacja z krótkiego spotkania Shogi w Berlinie

W każdy wtorek i czwartek o 19:00, w Berlinie na Lychener Strasse 47, w małej japońskiej herbarciarni spotykają się fani Shogi. Tym razem w pierwszy dzień „mundialu” do odległego o półtorej godziny Berlina do grupy 5 Niemców dołączyła dwójka Polaków ze Szczecina Adrian i Mateusz, który po raz pierwszy miał okazję potrenować na żywo w klubie Shogi. Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. W Berlinie spotkania Shogi zostały wznowione po paru letniej przerwie i być może wkrótce turnieje Shogi będą organizowane również i w tym „graniczącym z Polską” mieście.
Shogi berlin

Więcej informacji odnośnie spotkań:
http://www.meetup.com/Berlin-Shogi-Gruppe/

Relacja z turnieju drabinkowego w Warszawie

W dniu 31.03.2014 rozpoczął się drabinkowy turniej shogi, w którym to bój wzięło 10 zawodników. Po pierwszej rundzie miejsce lidera w pięknym stylu objęła Karolina Styczyńska, która ledwo wróciwszy z Japonii przyszła na turniej i pokonywała przeciwnika za przeciwnikiem. Niestety nie mogła ona zostać na wszystkich rundach, ze względu na powrót do wyżej wspomnianej ojczyzny tej pięknej gry. Kiedy Karolina opuściła Polskę, wyłoniło się dwóch faworytów, zdobywających punkt za punktem. Nowy lider Paweł Kozioł, oraz ścigający go i będący tuż zaraz za nim Artur Kosior. Sytuacja ta utrzymała się aż do ostatniej rundy, w której to Paweł Kozioł miał 4 pkt przewagi nad Arturem Kosiorem i oboje mieli znaczną przewagę nad trzecim w tabeli Pawłem Rymarowiczem. Zatem przed ostatnią rundą wiadomym było, że główny bój o pierwsze miejsce rozstrzygnie się pomiędzy faworytami w dniu 26.05.2014. Jako, że był to turniej drabinkowy to osoba, która jest niżej w tabeli za zwycięstwo dostawała 2 punkty za zwycięstwo, dlatego też by Artur mógł myśleć o próbie zwycięstwa w turnieju, to musiał wygrać dwie partie z rzędu z liderem. W prawdzie udała mu się ta sztuka, lecz nie był to jeszcze koniec. Wręcz przeciwnie to był dopiero początek, gdyż obaj zawodnicy kontynuując ten mecz, szli punkt w punkt, cios za cios, przez co sytuacja na szczycie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Było widać jak na dłoni, że gra rozgrywała się nie tylko na szachownicy, lecz także w psychice zawodników, gdyż z każdą zmianą na miejscu lidera presja psychiczna była przerzucana na przeciwnika. Ostatecznie w tym boju, gdzie w większości partii o wyniku decydowało jedno tempo (co oznacza, że jeśli w danej pozycji ruch przypadłby na przeciwnika to on wygrałby partię) minimalnie lepszy okazał się Artur i to on ostatecznie zajął pierwsze miejsce. Na drugim miejscu uplasował się Paweł Kozioł, zaś na trzecim Paweł Rymarowicz. Wielkie podziękowania należą się Pawłowi Rymarowiczowi za zorganizowanie turnieju, Polskim związkom Szachowemu i Shogi za wypożyczenie sprzętu, Kołu Gier Japońskich Uniwersytetu Warszawskiego za udostępnienie Sali, wszystkim zawodnikom za udział, za grę do końca, za wkładanie w partię serca i duszy czyniąc je pięknymi, oraz Karolinie Styczyńskiej za to iż będąc przez ten krótki czas w Polsce zagościła na turnieju i danie cennych lekcji.

Artur Kosior

Doubutsu Shogi – Wrazenia

 

16 pazdziernika, ostatni dzien Japan Fest w Szczecinie.

Pociag przyjechal punktualnie. Oczekiwanie w poczekalni do wschodu slonca. Wkrótce przygoda sie rozpoczela!

Przed sama impreza bylo jeszcze godzina czasu. Zwiedzilam wiec szczecinskie Centrum Galaxy (wow)! Sklepy byly jeszcze pozamykane, ale lepsza ciepla galeria od zimnego deszczu.

O godzinie 10 dotarlam do Palacu Mlodziezy na al. Piastów (z problemami przyznaje, ciekawosc okolicy wziela góre). Na drugim pietrze w auli rozpoczely sie prezentacje. Od 10-11 sluchalismy o Militaryzmie i utylitaryzmie w sztukach walki, a o 11 wyklad rozpoczal Adrian

Tuz po nim zaprosil on wszystkich na pierwsze pietro do gry w Shogi i Doubutsu Shogi .

Czytaj dalej Doubutsu Shogi – Wrazenia